Co dzieje się z kawą, zanim bezpiecznie zaparkuje w Twojej filiżance?
Droga ziarna kawy z plantacji do ekspresu wcale nie jest krótka ani prosta. Zaparz szybko kubek aromatycznej kawy i zapoznaj się z nami z metodami obróbki owoców kawowca (nazywanych również wisienkami, ponieważ właśnie te owoce przypominają).
Metoda „washed”, czyli mokra
Podążając jej śladami, trafiamy do dalekiej Etiopii, kolebki uprawy kawy. Etiopscy farmerzy wykorzystywali do obróbki owoców kawowca wodę z okolicznych rzek. Świeżo zebrane wisienki płukali, co pozwalało oddzielić owoce niskiej jakości. Pozostałe poddawali fermentacji w kąpieli wodnej przez 18-72 godziny. Podczas fermentacji oddzielały się resztki miąższu, po czym wyłuskane ziarna ponownie płukano wodą i suszono na słońcu przez 60-90 dni. Ta procedura jest stosowana do dziś.
Znaczącą wadą tej metody jest wysokie zużycie wody. Na szczęście dziś większość farmerów potrafi wykorzystywać ją wielokrotnie.
Kawa obrabiana w ten sposób wyróżnia się kwasowością, świeżym smakiem, w którym nie brakuje słodkich nut i czekoladowego posmaku.
Metoda „natural”, czyli sucha
Ta metoda również ma korzenie w Etiopii, tym razem w suchych regionach kraju. Gdy woda nie jest dostępna, zebrane wisienki kawy po prostu rozkłada się cienką warstwą i suszy na słońcu przez trzy do sześciu tygodni. Farmerzy regularnie mieszają i obracają owoce podczas suszenia, aby zapobiec pleśnieniu. Tutaj również dochodzi do pewnej fermentacji, a cukry z miąższu przenikają do ziarna. Gdy wilgotność owoców spadnie do około 11%, usuwa się skórkę oraz miąższ, a wyłuskane ziarna można magazynować.
Taka obróbka kawy jest bardzo zależna od pogody, intensywności nasłonecznienia i innych warunków, na które człowiek nie ma większego wpływu. W efekcie każde zbiory różnią się nieco smakiem, co dla prawdziwego konesera może być wręcz fascynujące.
Kawa obrabiana tą metodą ma zazwyczaj owocowy lub miodowy, bardzo pełny smak; mogą pojawić się nuty winne lub alkoholowe, co jest spowodowane suszeniem całego owocu wraz z miąższem i skórką. Gotowa kawa ma tak samo liczne grono zwolenników, jak i przeciwników. Sam zobaczysz, do której grupy dołączysz.
Metoda „honey”
Jest to właściwie połączenie obu powyższych metod. Obróbka „honey” jest popularna szczególnie w Ameryce Środkowej, a jej źródeł można szukać prawdopodobnie w Kostaryce.
Proces zaczyna się od usunięcia skórki, przy czym część miąższu pozostaje na ziarnie i w takim stanie ziarna są suszone na słońcu. Nazwę „honey” (miód) metoda zawdzięcza temu, że miąższ na ziarnach pod wpływem słońca mięknie i w pewnej fazie przypomina konsystencją miód. W zależności od tego, ile miąższu pozostawiono na ziarnach, kawę tę dzieli się na cztery grupy: black, red, yellow i white. W grupie black są ziarna z największą ilością miąższu, natomiast w white było go najmniej. Pod koniec procesu suszenia pozostały miąższ jest usuwany, a ziarna magazynowane.
Rezultatem jest kawa o słodszym smaku niż ta znana z innych metod obróbki. Bogatemu smakowi towarzyszą nuty syropu i wyraźna kwasowość.
Metoda „beztlenowa” (anaerobic)
W jej przypadku słowo „tradycyjna” traci rację bytu. To metoda stosunkowo młoda i innowacyjna. Stosuje się ją dopiero od kilku lat, a jej podstawową zasadą jest tzw. fermentacja anaerobowa, czyli proces przebiegający bez dostępu powietrza. Oczyszczone ziarna umieszcza się w specjalnych workach, które następnie wkłada się do pojemników z wodą. Ciśnienie wody wypycha ostatnie resztki powietrza, a przy zachowaniu stałej temperatury kawa jest poddawana procesowi fermentacji.
Trwa on zazwyczaj kilka dni, po czym ziarna są obrabiane jedną z klasycznych metod: natural, washed lub honey. Wyjątkowość metody beztlenowej polega na tym, że podczas fermentacji powstają substancje, które znacząco wpływają na końcowy smak kawy.
Smak ten jest intensywniejszy, bardzo pełny, z wyraźnymi nutami karmelu, owoców czy czekolady.
Metoda obróbki kawy odgrywa więc kluczową rolę w smaku i aromacie gotowego napoju. Niektóre procedury są tak stare jak pierwsze plantacje kawy, inne należą do eksperymentalnych i nowatorskich. Niezależnie od tego, czy wybierzesz taką, która niesie ze sobą dziedzictwo kulturowe, czy zdecydujesz się na nowość, ważne jest, abyś naprawdę delektował się swoją kawą.