Czy to w ogóle możliwe? A może to tylko podstęp, który ma wystawić na próbę Twój bystry umysł?
W pierwszej kolejności typowe dla nas jest to, że zamiast szukać odpowiedzi na postawione pytanie, zaczynamy pouczać: „Jeśli ktoś nie ma młynka, powinien kupować kawę mieloną, wtedy w ogóle nie musiałby się tym martwić”.
Ale tutaj wcale nie chodzi o to, jak kawa ziarnista trafiła do domu bez młynka. Nawiasem mówiąc, możliwości jest mnóstwo – wliczając w to prezent dany w dobrej wierze, gdzie darczyńcy zabrakło kluczowych informacji o wyposażeniu kuchni obdarowanego.
A Wy, którzy młynek w domu macie, nie zapeszajcie, bo jeszcze jutro zepsuje się Wam w momencie, gdy dopadnie Was ogromna ochota na kawę.
Niezależnie od tego, jak ziarna się u Was znalazły, nie musicie ich odkładać jako „przechodniego” prezentu, który przy najbliższej okazji podacie dalej, ponieważ…
MOŻNA ZMIELIĆ KAWĘ BEZ MŁYNKA
Do wyboru masz dwie podstawowe możliwości. Pierwsza jest ponadczasowa i sprawdzi tradycyjność wyposażenia Twojego domu. Druga wywodzi się z nowoczesności i najpewniej będzie realna dla większości z Was.
KAWĘ ZIARNISTĄ MOŻESZ PRZETWORZYĆ:
- w moździerzu – wysokiej jakości moździerz niegdyś znajdował się w każdym domu i przy obróbce kawy daje szansę na kontrolowanie „grubości mielenia”. Z łatwością przygotujesz w nim kawę do French Pressu (grubsze mielenie), a jeśli będziesz kontynuować pracę tłuczkiem, uzyskasz drobno zmieloną kawę do espresso. Napełniając moździerz, pamiętaj, by ziarna zajmowały tylko około jednej czwartej objętości. Wtedy praca będzie lżejsza, a ziarna nie będą wyskakiwać na zewnątrz.
- w blenderze – dziś blender jest prawdopodobnie częściej spotykany w domach niż moździerz. W nim również możesz „zmielić” kawę. Idealnie nada się do tego blender przeznaczony do siekania orzechów. Tutaj także warto mielić jednorazowo tylko niewielką ilość kawy. W przeciwnym razie musiałbyś trzymać blender włączony zbyt długo, co groziłoby jego przegrzaniem, a tym samym zbyt wysoką temperaturą oddziałującą na olejki aromatyczne w ziarnach. Gotowy napój byłby zbyt gorzki i pozbawiony charakterystycznego zapachu.
Bierzemy pod uwagę także alternatywę, w której nie masz do dyspozycji ani moździerza, ani blendera. Pozostaje Ci smutne spojrzenie w głąb torebki z ziarnami i nieodparta chęć na kawę. Zastanawiasz się zatem, czy da się zaparzyć kawę z niezmielonych ziaren. Przy zachowaniu pewnych zasad – tak. Niektórzy radzą zostawić ziarna namoczone przez całą noc i dopiero potem je zaparzyć.
Inni proponują przepis polegający na gotowaniu ziaren kawy przez około godzinę. Oba sposoby są możliwe, ale nie oczekuj, że efekt będzie tak samo wspaniały, jak w przypadku kawy mielonej. Masz jednak szansę w ten sposób zaparzyć napar, choć wymaga to sporego nakładu czasu.
W każdym razie, nawet przy przygotowywaniu kawy mogą pojawić się przeszkody, a wszystko zależy od Twojego podejścia. Nie bez powodu mówi się:
Kto chce, szuka sposobu,
kto nie chce, szuka powodu… ale wtedy musi pogodzić się z pustą filiżanką.
Zrób wszystko, aby Twoja była pełna.